niedziela, 14 lipca 2013

"Sauna" (2008)



"Sauna" Antti-Jussi Annilii to horror w dość nietypowej, a przez to niezwykle interesującej, scenerii. Wprawdzie nie brak mu elementów charakterystycznych dla filmów grozy z mainstreamu, niemniej usytuowanie wydarzeń w XVI w. na granicy fińsko-rosyjskiej jest czymś godnym zauważenia. Ale to nie wszystko, reżyser oparł fabułę na problemie zbrodni i jej odkupieniu.

W odległe miejsce mają przybyć dwie komisje: rosyjska i szwedzka (Finlandia w tamtych czasach i przez kolejne stulecia była pod panowaniem Szwedów) i umówić się co do granicy po wyczerpującej wojnie. Na pierwszym planie mamy parę szwedzką w postaci braci Erika (Ville Virtanen) i Knuta (Tommi Eronen). Ten pierwszy, ubrany co prawda w okulary nadające mu znamion ucywilizowania, jest w gorącej wodzie kąpany. Zabił już ponad 70 osób i łatwo popada w złość. Wydaje się gorszą stroną rodzeństwa. Drugim mężczyzną jest wykształcony Knut, który nie radzi sobie z wojennymi doświadczeniami. W jednej z wiosek spotykają wieśniaków, którzy ukrywają prawosławne ikony. Mężczyzna zostaje zamordowany, a jego córka zamknięta w piwnicy i pozostawiona tam na pastwę losu przez Knuta i Erika. Od tego momentu tego pierwszego zaczyna w drodze prześladować zjawa pozostawionej. W końcu obaj, wraz z komisją rosyjską, przybywają do tajemniczego miasteczka na bagnach, które umiejscowione jest obok nie mniej tajemniczej sauny. Niektórych mężczyzn z grupy coś ciągnie do sauny...

Tym, co ciągnie ich do tego nietypowego miejsca - przypominającego współczesny, betonowy bunkier - jest dręczące sumienie. Sauna jawi się jako miejsce oczyszczenia. Film pozostawia trochę furtek interpretacyjnych otwartych, ot chociażby łączących się z pytaniem, kto jest w istocie odpowiedzialny za śmierć pozostawionej dziewczynki i czy rzeczywiście została tylko pozostawiona, czy też któryś z braci coś jej jeszcze zrobił. Warto dodać, że to przecież Knut jest dręczony przez zjawę, a nie Erik. Ten ostatni także będzie próbował odkupić swoje przewiny w mrocznym miejscu. 

"Sauna" to film niezwykle klimatyczny. Są tu elementy grozy, które niewprawionych mogą przyprawić o żywsze bicie serca, przede wszystkim jednak urzeka klimat średniowiecznej, magicznej Finlandii, nietypowy język, solidna gra aktorów i całkiem zgrabne połączenie wątków gatunkowo związanych z horrorem z pytaniami o winę i odkupienie. Film wart obejrzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz